Pomorze Zachodnie od wieków stanowi arenę zmagań wielu armii. Mieszkańcy tych ziem widzieli formacje wojskowe pierwszych Piastów, szwedzkiego króla Gustawa Adolfa, pruskiego króla Fryderyka Wielkiego, Napoleona Bonaparte. W lutym 1945 r. miał miejsce kolejny wojenny rozdział w dziejach Pomorza.

Nim to jednak nastąpiło, ziemie polskie stały się, między styczniem a lutym 1945 r., polem bitwy gdzie wycofujące się niemieckie siły usiłowały powstrzymać dwa Fronty Białoruskie pod dowództwem marszałkówIwana Koniewa i Gieorgija Żukowa. Tempo sowieckiej operacji wiślańsko-odrzańskiej doprowadziło do opanowania znacznych obszarów między dwiema rzekami. W rękach Niemców pozostały Pomorze Zachodnie, poznańska twierdza, estońska Kurlandia i Górny Śląsk.

1. Armia Wojska Polskiego gen. Stanisława Popławskiegow składzie1. Frontu Białoruskiego marszałka Gieorgia Żukowa, uczestniczyła w pierwszych dniach lutego w walkach o Wał Pomorski. Zdobycie Wałcza jako kluczowej pozycji Pommerstellung, umożliwiło przełamanie nieprzyjacielskiego pasa fortyfikacji. Jednocześnie, między 4 a 11 lutego, odbyła się słynna konferencja Wielkiej Trójki w Jałcie na Krymie. Postanowienia mężów stanu, Winstona Churchilla, Franklina Roosevelta i Józefa Stalina, zaważyć miały na politycznej przyszłości Polski i Europy na kolejne 40 lat.

Równolegle do zmagań na froncie i wydarzeń politycznych, 27 lutego 1945 r., miał miejsce znaczący epizod. Tego dnia żołnierze 6. Zmotoryzowanego Batalionu Pontonowo–Mostowego wykazali się godnym najwyższego szacunku patriotyzmem. Wbili słup graniczny z białym piastowskim orłem. Ppor. S. Kobek, ppor. Wł. Cieślak, plut. H. Kalinowski, plut. Wł. Janicki i sierż. Krzemiński i inni żołnierze jednostki postawili słup graniczny, wyciosany przez cieślę z Wołynia, kpr. A. Wydrzyńskiego. Umocowano na nim tabliczkę z piastowskim orłem i napisem "Polska" oraz dwoma drogowskazami: Berlin – 64 km, Warszawa – 474 km. Spisano wówczas meldunek przechowywany obecnie w Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie: Nasz oddział jako pierwszy oddział Wojska Polskiego, który dotarł do zachodnich rubieży Rzeczypospolitej Polskiej, ku wiecznej pamięci wbił słup graniczny na prastarej polskiej rzece–Odrze.

Niemiecki ostrzał zmiótł efekt pracy saperów. Mimo to żołnierze pozostawili po sobie wkopaną butelkę z dokumentem. Akt Czeliński zawiera następującą treść: Celin luty 1945 r., staraniem oficerów, podoficerów i szeregowych stawiamy tą pamiątkę jako symbol narodu polskiego. Szczęśliwego znalazcę owego dokumentu uprzejmie prosimy o zawiadomienie władz miejscowych lub redakcję, że niżej podpisani byli dotychczas żywi i poszli ze zwiększoną energią, aby pomścić krew swych towarzyszy broni. Nie rzucim ziemi, skąd nasz ród. Tak nam dopomóż Bóg. Obecnie dokument znajduje się w zbiorach Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie. Tym samym Polska niemal tysiąc lat po bitwie pod Cedynią wróciła nad Odrę.

Obecnie Czelin w gminie Mieszkowice znajduje się na polsko-niemieckim pograniczu. O historycznym dokonaniu i wojennym pokoleniu przypominają pomniki i cmentarze. W nieodległej Cedyni znajduje się góra Czcibora przywołująca pamięć o bitwie z 972 r. Warto tu wspomnieć o Muzeum Pamiątek Wojsk Inżynieryjnych 1. Armii Wojska Polskiego Muzeum Sapera w Gozdowicach. Przestrzeń i pamięci nie zamyka się tylko w monumentach. Jej uzupełnieniem są inicjatywy w dzisiejszym Czelinie, gdzie dopełnieniem rocznicowych uroczystości i konferencji naukowych są inscenizacje żywej historii. Obecnie pamięć o polskiej granicy przywołuje kolekcja Słupów Granicznych prezentowana w zbiorach Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu.

tekst: dr Jakub Ciechanowski, zdjęcia z kolekcji Muzeum Oręża Polskiego w Kołobrzegu

Bibliografia:

K. Karolak, Pierwszy Polski słup graniczny nad Odrą Czelin 1945, Mieszkowice-Czelin 2013.


Nowy numer "Gazety Muzealnej"
Pobierz plik pdf - kliknij