19 kwietnia 1 Korpus Pancerny, w składzie 8. i 9. Dywizji Pancernej, starł się z niemiecką 20. Dywizją Pancerną w rejonie Niesky; walki były ciężkie, Polacy stracili 18 czołgów, ale utrzymali kierunek marszu i kontynuowali pościg. Piechota 2 Armii przesuwała się na zachód przez Kleinwelka, Niska i Diehsa, osiągając 20 kwietnia tempo do 25 kilometrów na dobę, zajmując Budziszyn i wychodząc na północne przedmieścia Drezna.
W tym czasie gen. Karol Świerczewski skierował główne siły na Drezno wzdłuż autostrady, rozciągając ugrupowanie na około 50 kilometrów bez zabezpieczenia skrzydeł; 52 Armia radziecka nie nadążała, 7. i 10. Dywizja Piechoty pozostawały w tyle, a 5. Dywizja Piechoty walczyła pod Tauer bez wsparcia. 1 Korpus Pancerny związał się walką z niemieckimi czołgami i nie mógł rozwijać natarcia, a do 21 kwietnia armia zaczęła tracić tempo z powodu braków paliwa i amunicji.
21 kwietnia niemieckie dowództwo wprowadziło do walki odwody Grupy Armii „Mitte”, około 50 tysięcy żołnierzy i 300 czołgów, w tym dywizje pancerne „Das Reich” i „Frundsberg” oraz jednostki korpusu „Hermann Göring”. Uderzenie trafiło w rozciągnięte ugrupowanie 2 Armii WP i przecięło je na kilka części. W okrążeniu znalazł się 1 Korpus Pancerny nacierający na Drezno, odcięto też 5. Dywizję Piechoty z 16. Brygadą Pancerną, a na wschodzie zagrożone były 7. i 10. Dywizja Piechoty.
Pod Förstgen niemieckie oddziały rozbiły 16. Brygadę Pancerną; z około 1300 żołnierzy ocalało około 100, a z 65 czołgów sprawne pozostały trzy. Sztab 5. Dywizji Piechoty w Tauer został rozbity, a dowódca dywizji, gen. Aleksander Waszkiewicz, trafił do niewoli i został zamordowany.
26 kwietnia 9. Dywizja Piechoty wycofywała się spod Drezna w trzech kolumnach, które ruszyły w dzień bocznymi drogami bez osłony i rozpoznania; Niemcy znali trasę marszu i przygotowali zasadzki w dolinie między Panschwitz-Kuckau a Crostwitz. Główne uderzenie spadło na 26. Pułk Piechoty, który znalazł się pod ogniem czołgów, transporterów i piechoty z bliskiej odległości; droga została zablokowana, kolumny uległy rozbiciu, a próby wycofania się do lasu kończyły się ostrzałem z kilku kierunków. Pułk stracił około trzech czwartych stanu, zginęło ponad 800 żołnierzy, a wielu rannych zabito na miejscu.
W tym samym czasie inne oddziały dywizji próbowały przebić się na wschód, tracąc większość artylerii i sprzętu, a dowódca dywizji, płk Aleksander Łaski, ranny dostał się do niewoli.
Kilka kilometrów dalej, w miejscowości Horka, zatrzymała się kolumna sanitarna 15. Samodzielnego Batalionu Sanitarnego, ewakuująca ciężko rannych. Pojazdy oznaczone Czerwonym Krzyżem stały w centrum wsi, gdy od strony Crostwitz nadjechały niemieckie czołgi i transportery. Ostrzał szybko zablokował drogę. Część pojazdów stanęła w ogniu. Po krótkiej walce Niemcy weszli między wozy i zaczęli zabijać rannych oraz personel medyczny. Zginęło od około 150 do 300 osób. Wśród rannych był kapelan ks. Jan Rdzanek, który przeżył postrzał i nocą wydostał się z miejsca walki. Po zajęciu wsi Niemcy rozpoczęli przeszukiwanie terenu. Chodzili od domu do domu, zaglądali do stodół, piwnic i szop. Wyciągali rannych z ukrycia i zabijali na miejscu. Strzelali z bliskiej odległości. Część ludzi dobijali kolbami. Wzdłuż dróg i przy ogrodzeniach leżały ciała zabitych. Podczas ekshumacji 8 maja odnaleziono 44 ciała jeńców z wyraźnymi śladami tortur.
Mieszkańcy Horki, w większości Serbołużyczanie, próbowali pomagać. Wnosili rannych do domów, ukrywali ich na strychach i w oborach, przynosili wodę i opatrunki. Robili to w trakcie trwających przeszukań. Niemieckie patrole wracały do tych samych zabudowań. Znajdowały ukrywanych żołnierzy razem z osobami, które udzielały im pomocy. Żołnierze niemieccy zabijali także mieszkańców, którzy ukrywali rannych.
Walki na Łużycach trwały jeszcze kilka dni, a rozproszone oddziały 2 Armii Wojska Polskiego wycofywały się na wschód i próbowały odtworzyć ciągłość frontu. W terenie pozostały miejsca związane z tymi wydarzeniami: od przepraw nad Nysą Łużycką, przez rejon Budziszyna, po wsie między Panschwitz-Kuckau a Crostwitz i Horka. Dziś są to konkretne punkty w przestrzeni, gdzie zachowały się ślady walk i miejsca pochówków, a stojące tam pomniki i tablice odnoszą się bezpośrednio do wydarzeń z kwietnia 1945 roku.
Po wojnie miejsca walk zostały oznaczone i upamiętnione. W Budziszynie, w pobliżu cmentarza żołnierzy radzieckich, ustawiono pomnik poświęcony żołnierzom polskim i radzieckim poległym w dniach 21–26 kwietnia 1945 roku; obiekt powstał w okresie powojennym i stanowi jedno z głównych miejsc pamięci związanych z bitwą o Budziszyn. W Horka w centrum wsi znajduje się tablica wmurowana w fundament kapliczki, odsłonięta w 2015 roku, która wskazuje miejsce zabicia rannych żołnierzy i personelu medycznego.
„Wolność krzyżami się mierzy…”
Pamięci 300 rannych i bezbronnych Polskich
Żołnierzy zamordowanych w Horce w dniach
25–28 kwietnia 1945 roku – za Ofiarę życia
dla Pokoju i Wolności hołd składają Rodacy.
Najważniejszy zespół pomników znajduje się na wzgórzu Fulksberg w pobliżu Crostwitz, gdzie stoją dwa obiekty poświęcone żołnierzom 2 Armii WP. Pierwszy to pomnik z czerwonego porfiru z 1967 roku, z płaskorzeźbami przedstawiającymi postać matki i umierającego żołnierza, z inskrypcją odnoszącą się do walk przeciwko faszyzmowi: „Cześć pamięci poległym w walce przeciwko faszyzmowi w kwietniu 1945 roku żołnierzom polskim. Ich ofiara jest dla nas wiecznym ostrzeżeniem”. Drugi to wyższy, betonowy pomnik z 1980 roku, o formie stylizowanego skrzydła, z orłem i datą 28 kwietnia 1945 roku. Oba stoją w miejscu związanym z walkami i odwrotem oddziałów 2 Armii WP i obejmują pamięcią poległych w rejonie doliny między Panschwitz-Kuckau a Crostwitz oraz ofiary wydarzeń w Horce.
Kolejnym miejscem pamięci jest pomnik w Rothenburg, związany bezpośrednio z walkami o przeprawę przez Nysę Łużycką. Upamiętnia żołnierzy 2 Armii, którzy w tym rejonie forsowali rzekę i tworzyli przyczółek na zachodnim brzegu. Pomnik stoi w miejscu powiązanym z działaniami pierwszego rzutu i odnosi się do początkowej fazy natarcia, kiedy oddziały otwierały kierunek marszu w stronę Budziszyna i Drezna.
W miejscowości Neudorf/Spree stoi pomnik poświęcony polskim czołgistom z 2 Armii Wojska Polskiego, związany z walkami z 24 kwietnia 1945 roku. Upamiętnia załogi czołgów, które weszły tam do walki w trakcie niemieckiego kontruderzenia. Szczególne miejsce w pamięci tego wydarzenia zajmują trzej bracia Korczyńscy z Tarnopola, którzy 24 kwietnia 1945 roku walczyli w tym rejonie jako dowódcy trzech czołgów. W trakcie walk dwa z nich zostały zniszczone, dwóch braci zginęło na miejscu, a trzeci odniósł ciężkie rany i zmarł później w szpitalu. Pomnik odnosi się bezpośrednio do tych wydarzeń i wskazuje miejsce walk polskich oddziałów pancernych w tej części Łużyc.
W rejonie Budziszyna część poległych żołnierzy 2 Armii Wojska Polskiego przez długi czas spoczywała w nieoznaczonych mogiłach, a nie wszystkich udało się po wojnie odnaleźć i przenieść na cmentarze wojenne. Niemieckie opracowania dotyczące grobów wojennych wskazują, że dokumentacja jest niepełna, a część pochówków zaginęła w trakcie powojennych ekshumacji i porządkowania terenu. Potwierdza to odkrycie z 2007 roku w miejscowości Sdier, gdzie natrafiono na dziewięć ciał w polskich mundurach, najpewniej pochowanych w pośpiechu w zbiorowej mogile. W bilansie strat 2 Armii znajduje się 2798 żołnierzy uznanych za zaginionych i należy przyjąć, że część z nich do dziś spoczywa w nieoznaczonych miejscach w polach i lasach Łużyc.